Czasami osoba , od której niczego nie oczekujemy , staje się osobą , bez której nie możemy się obejść .

Dla miłości nie jest ważne aby ludzie do siebie pasowali ale aby byli ze sobą szczęśliwi

piątek, 30 maja 2014

12

Rozdział 12
Zaparkowaliśmy pod domem . Weszliśmy o dziwo nikogo nie było .
Udałam się do mojego pokoju by wziąć świeże ubrania i poszłam do łazienki . Strumień gorącej wody lał się na moje ciało . Wyszłam z pod prysznica , ubrałam się i wyszłam z łazienki . Zeszłam na dół tam Niall siedział w salonie i grał na gitarze .
- Ładnie grasz - powiedziałam i usiadłam na oparciu kanapy
- Dziękuje - odpowiedział po czym dodał - Nauczyć cię grać ?
- Pewnie - usiadłam koło niego . Pokazał mi jak trzymać gitarę i nauczył kilku chwytów .
- Ok no to kilka chwytów już znasz . Teraz bez mojej pomocy spróbuj zagrać - powiedział i dał mi gitarę . Zagrałam jak powiedział . Jakoś mi szło
- Dobrze , dobrze - pochwalił - Byłby ze mnie dobry nauczyciel - pochwalił samego siebie i zbliżył się do mnie . Nasze usta dzielił centymetr , odległość zmniejszała się coraz bardziej . Irlandczyk musną moje usta , pocałunek z sekundy na sekundę stawał się coraz namiętniejszy . Nasze języki tańczyły swój taniec . Nagle wszedł ktoś do pokoju . Był to Harry
- WoW , tego to ja się nie spodziewałem - powiedział i upuścił reklamówkę na podłogę
- Czego ? -przeszkodził mu Louis . Pokazywałam mu ruchami rąk aby nic nie mówił o zdarzeniu przed chwilą . Najwyraźniej to zrozumiał i nic nie powiedział
- Yyyy no nie sądziłem że Niall będzie tak dobrze grał na gitarze - próbował się wykręcić . Najwidoczniej mu się to udało bo Lou mu uwierzył .Wzięłam reklamówkę którą upuścił Loczek i z chłopakami udaliśmy się do kuchni rozpakować jedzenie . Długo nam to nie zajęło .
- Harry , Niall chodźcie na chwilę chcę z wami pogadać - powiedziałam i wyszłam na taras ,chłopaki za mną.
- Słuchaj Harry mógłbyś nie mówić o tym zdarzeniu co widziałeś w salonie nikomu  , proszę . - poprosiłam . Nie chciałam aby ktoś o tym wiedział , jak na razie .
- Okej . A wy coś ten teges ? - zapytał . Ja i Blondas najwidoczniej się zmieszaliśmy bo żaden z nas na to nie odpowiedział a z tego co czułam wyglądałam jak burak , czerwieniąc się.
- Dobra nie pytam bo i tak się nie dowiem - powiedział Hazza i opuścił taras .
Gadałam jeszcze z Niallem o tej sytuacji on też nie chciał aby ktoś się dowiedział teraz .


12 rozdział
Weszliśmy do domu o dziwo nikogo w nim nie było . Poszłam do mojego pokoju wzięłam świeże  ubrania i udałam się do łazienki . Gorący strumień wody spływał na moje ciało .  Wyszłam z pod prysznica i udałam się na dół .  Tam siedział Niall , grał na gitarze . Podeszłam do niego i usiadłam na oparciu kanapy .
- Ładnie grasz – pochwaliłam go
- Dziękuje , nauczyć cię grać ? – zapytał
- Pewnie – zgodziłam się i usiadłam koło niego . Irlandczyk pokazał mi jak trzymać  gitarę a także kilku chwytów . 
- Okej więc zagraj coś sama – poprosił , zagrałam
czego mnie uczył . Nawet nieźle mi szło .
- Dobrze , dobrze – powiedział – No bybłby zemnie niezły nauczyciel – pochwalił samego siebie . Zbliżył się , odległość między nami zmniejszała się , w końcu nie było między nami nawet centymetra . Niall delikatnie musną moje usta . Nasz pocałunek stawał się namiętniejszy . Nagle do pokoju wpadł Harry . Szybko się od siebie odsunęliśmy .
- WoW TEGO TO JA SIĘ NIE SPODZIEWAŁEM – powiedział
- Czego ? – zapytał wchodzący do salonu Louis . Pokazywałam rękami  aby Loczek niczego nie mówił mojemu kuzynowi , najwidoczniej do zrozumiał
-A nie niczego . Idziemy rozpakować te zakupy ? – wywiną się . Loczek i mój kuzyn a także ja i Niall poszliśmy do kuchni . Rozpakowaliśmy jedzenie .Zajęło nam to chwilę .
- Niall , Harry chodźcie muszę z wami porozmawiać – powiedziałam i udałam się na taras , chłopaki za mną .
- Okej a więc Harry proszę cię nie mów nic mojemu kuzynowi ani nikomu o tym co wydarzyło się przed chwilą . Proszę – poprosiłam nie chciałam aby ktoś o tym wiedział , jak na razie .
- Dobrze nie powiem . A wy coś ten teges ? – zapytał  . My spojrzeliśmy na siebie, widziałam jak Niall się czerwieni  i z tego co czułam ja też nabierałam koloru buraka .
- Nie ważne i tak się na pewno nic nie dowiem – powiedział Harry i opuścił taras .
Rozmawiałam jeszcze z Niallem , on też  chciał aby jak na razie nikt się nie dowiedział o wydarzeniu przy nauce grania na gitarze .
- Marta bo wiesz ja mam do ciebie pytanie – zaczął Niall
- Tak ? – zapytałam
 -Czy zechciała byś być moją dziewczyną ? Wiem że minęło dopiero jakieś trzy tygodnie ale się w tobie na zabój zakochałem . Wiedziałem jak pierwszy raz cię zobaczyłem że jesteś tą jedyną , tą z którą chcę spędzić resztę mego życia – powiedział . Widziałam w jego oczach niepewność i strach a zarazem szczęście .

- Tak Niall chcę zostać twoją dziewczyną – powiedziałam . Blondyn podszedł do mnie i przytulił mnie po czym pocałował . 

________________________
OTO ROZDZIAŁ 12
MIAŁAM GO DODAĆ DOPIERO W PONIEDZIAŁEK ALE POSTANOWIŁAM DZIŚ :)
PRZECZYTAŁEŚ = SKOMENTUJ 

środa, 28 maja 2014

11

Rozdział 11
******************PERSPEKTYWA NIALLA ******************
- I....Iiiiii i co o tym sądzisz - jąkałem się . Nie wiedziałem jak ona na to zareaguje .
- Wiesz Niall , myślę ...... No dobra powiem wprost : A więc myślę dokładnie to co ty i czuje to co ty kiedy pierwszy raz cię zobaczyłam myślałam że zaraz padnę . Ty jesteś idealny pod każdym względem - powiedziała . Ulżyło mi , myślałem że mnie wyśmieje albo nie będzie czuła tego co ja .
Przysunąłem się do niej i przytuliłem . Chciałem jej nie puścić , chciałem aby ta chwila trwała wiecznie i się nie skończyła .
- To kiedy wychodzisz ? - zapytałem z nadzieją że nie długo . Nie wytrzymam bez niej nawet minuty .
- Mają wypuścić mnie dzisiaj - powiedziała radośnie
- To wspaniale - aż podskoczyłem z radości
Gadaliśmy jeszcze pewien czas ale przerwała nam Pani pielęgniarka Maja .
- O witaj Niall często cię tu widuje . Widzisz Marta a ty się bałaś że cię nikt odwiedzać nie będzie chciał - powiedziała radośnie pani Maja
- Kiedy będę mogła wyjść - zapytała Marta
- Praktycznie to możesz dziś spakuj się i przebież ja będę czekać na dole przyjdź tam to cię wypisze - tak więc zrobiła , Marta poszła się przebrać a ja pomogłem spakować jej rzeczy .
Po chwili było już wszystko gotowe . Marta się wypisała ze szpitala i jechaliśmy już do domu .
************PERSPEKTYWA MARTY**********************
Strasznie ucieszyłam się z słów Nialla . Mimo krótkiego czasu coś do niego czułam .
Nie okazywałam tego bo nie wiedziałam czy On czuje to samo , na szczęście okazało się że tak .
Wypisałam się ze szpitala i ruszyliśmy do domu . Przez całą drogę nic się do siebie nie odzywaliśmy . Między nami była dziwna presja . W radiu zaczęła lecieć piosenka którą zaczęłam śpiewać . Spojrzałam na Nialla który pogodnie się do mnie uśmiechną i ściszył radio do takiego stopnia że było słychać tylko mnie .
- Uwielbiam twój głos jak śpiewasz - powiedział , ja lekko się zarumieniłam
- Dziękuje
Dalej jechaliśmy w ciszy . Presja znów wróciła . Było czuć to że oboje się czegoś boimy .Tylko nie miałam pojęcia czego .

________________________________________
Oto rozdział 11 <3
Mam nadzieję że się spodobał :)
PROSZĘ KOMENTUJCIE :)
WIEM GIF TAKI ZA BARDZO NIE PASUJĄCY ALE MI SIĘ SPODOBAŁ I POSTANOWIŁAM GO DODAĆ :)
PRZEPRASZAM ŻE ROZDZIAŁ JEST TAKI KRÓTKI


Jak chcesz to to przeczytaj :)

Hej witam :)
Chciałam wam bardzo , bardzo ,bardzo podziękować że czytacie mojego bloga <333
Wczoraj było 340 wyświetleń a dziś wchodzę i jest ich aż 1001 <3333
Naprawdę dziękuje wam bardzo <333
To motywuje do dalszego pisania <333 Bez was by tego bloga nie było <3333
DZIĘKUJE <33333

10

Rozdział 10
************** Perspektywa Nialla *************
Wyszedłem z szpitala , sam reszta zostałam . Chciałem wszystko przemyśleć od początku .
Szedłem parkową alejką , padało ale miałem to gdzieś . Spacerowałem dosyć długo po robiło się już ciemno. Postanowiłem wracać do domu .
Otworzyłem drzwi , nikogo nie zastałem . Udałem się do mojego pokoju . Położyłem się na łóżku . Leżałem z słuchawkami w uszach wpatrując się w zdjęcie Marty . Ona jest CUDOWNA , idealna , miła , sympatyczna , zwariowana , przepiękna .  Chciałbym aby ona słyszała to co mówiłem do niej w szpitalu , chciałbym żeby wiedziała to co do niej czuje , ale tak się nie stanie nie mam odwagi powiedzieć jej tego tak aby ona to słyszała .
**RANO**
Wstałem , była około 10.12 . Zeszedłem na dół tam już wszyscy byli i jedli śniadanie .
-O wstał nasz Naill - powiedział Harry
- Tsa. Co na śniadanie ? - zapytałem zaspanym głosem
- To nasz stary Niall wiecznie o jedzeniu . - Zachichotał Zayn
- Co jest na te śniadanie ? - zapytałem ponownie
- KANAPKI - odpowiedział mi tym razem Louis . Nie wyglądał na wesołego pewnie go to dobiło że bliska jemu osoba którą jest Marta wylądowała w szpitalu , dobiło go to
tak jak i mnie .
Po obiedzie udaliśmy się z chłopakami do szpitala . Poprosiliśmy pielęgniarkę Marty panią Maje o informacji o jej stanie . Przekazała nam je i powiedziała że Marta się obudziła , prosiła także o to aby do niej wchodzić po kolei bo źle się czuje .

Najpierw szedł do niej Louis , posiedział tam chwilę .
- Ej Niall , Marta chce z tobą porozmawiać . Wejdź do niej - powiedział . Ucieszyłem się z tego wkońcu mogłem usłyszeć jej piękny głos . Wszedłem powoli , nie wiem czemu ale bałem się .
- Hej - przywitała mnie i uśmiechnęła do mnie
- Cześć . Jak się czujesz ? - usiadłem na tym samym białym plastikowym krześle co wczoraj
- Dalej słabo ale już lepiej . - odpowiedziała mi
- Mam nadzieję że niedługo Cię wypuszczą - odpowiedziałem
- Słuchaj Niall wczoraj słyszałam wszystko co do mnie mówiłeś . To o pocałunku przy grze w butelkę i to że ci się podobam . Wszystko .
Nie wiedziałem co mam powiedzieć . Strasznie mnie to zdziwiło .
- I.....Iiiiii i co o tym sądzisz - jąkałem się . Nie wiedziałem jak ona na to zareaguje .
- Wiesz Niall , myślę.....

________________________________________
OTO ROZDZIAŁ 10
Jak myślicie czy Marcie podoba się Niall ? A może traktuje go tylko jako dobrego kolegę ?
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie już niedługo w rozdziale nr 11 :)

A TERAZ DEDYKI 
Dedykacja dla wspaniałej czytelniczki Aleksandy Dawidowskie ;) 


wtorek, 27 maja 2014

9

Rozdział 9
*************PERSPEKTYWA NIALLA*******************
Czekaliśmy z niecierpliwością na jakiekolwiek informacje .
Po jakimś czasie z sali wyszła pielęgniarka , podbiegliśmy do niej wszyscy i zadawaliśy masę pytań .
Uspokoił nas Liam .
- Dzień Dobry jestem Liam kolega Marty czy mogła by mi Pani podać jakieś informacje o jej stanie - przedstawił się grzecznie
- Dzień Dobry , jestem Maja pielęgniarka Marty . Dziewczyna jest w stabilnym stanie , musi na razie zostać pod obserwacją w szpitalu kilka dni . Na razie tylko tyle mogę powiedzieć - odpowiedziała pielęgniarka i odeszła .
- Dziękuje - zdążył jeszcze odpowiedzieć Liam .
- Przepraszam - zatrzymał w ostatnim momencie Harry panią Maje
- Tak ? - odezwał się miły głos
- Czy możemy do niej wejść ?
- Tak ale nie wszyscy na raz - odpowiedziała i znikła za drzwiami
- Okej no to co wchodzimy po dwie osoby ? - zapytał Zayn
- Nooo to może najpierw Ja i Niall ? - zaproponował Louis
- Tak - odpowiedzieli zgodnie
Weszliśmy razem z Lou do pokoju Marty . Leżała na łóżku z zamkniętymi oczami .
Usiedliśmy koło niej na dwóch białych plastikowych krzesłach . Nic się nie odzywaliśmy .
Siedzieliśmy w ciszy dobre 20 albo nawet 30 minut .  Poczułem uczucie które mówiło mi żebym powiedział Marcie co czuje .
- Louis mógłbyś na chwile zostawić mnie samego z Martą ? - zapytałem miałem nadzieję że się zgodzi i się nie myliłem
- Jasne - odpowiedział po czym wyszedł z sali
Siedziałem chwilę nic nie mówiąc . Złapałem Ją za rękę i zacząłem
- Wiesz Marta odkąd Cię zobaczyłem pierwszy raz coś we mnie drgnęło poczułem dziwne uczucie . Gdy graliśmy w butelkę i miałem Cię pocałować , bardzo tego chciałem , chciałem w ten pocałunek włożyć wszyskie moje uczucia do Ciebie ale tego nie zrobiłem bo wiedziałem że ty tego nie chcesz . Za każdym razem gdy Cię przytulam czuje się wspaniale . Chciałbym budzić się każdego dnia przy tobie , czuć Cię przy mnie . Podobasz mi się potwornie . Mówię Ci to teraz bo nie mam odwagi powiedzieć Ci tego tak normalnie , boje się że mnie wyśmiejesz i że nie czujesz tego samego . - powiedziałem to wszystko Marcie .
- Niall !! Ile można ? My też chcemy przy niej posiedzieć - Upomniał mnie Liam z Zaynem i Harrym .
Wychodząc  z sali ostatni raz na nią spojrzałem
_____________________________________
NO TO ROZDZIAŁ 9 ZA NAMI
                                      DEDYKACJE 
Dedykacja dla wspaniałej czytelniczki , która jest z nami od początku Wiktoria Czaja 

8

Rozdział 8
Siedzieliśmy w salonie , my czyli Ja , Niall Harry no i Liam .
Strasznie nam się nudziło .
- Ej nudzi mi sięęęęę- żali się Harry
- Nie tylko tobie mi też - odpowiedziałam
- Co robimy ? - zapytał Niall
- Nie wiem . Wy się tu nudźcie a ja spadam - powiedział Liam po czym wstał z kanapy i już go nie było
- No super , Liam się zwiną a my się mamy nudzić . Po prostu cudownie - oburzył się Hazza
Siedzieliśmy żaląc się jak to nam się nudzi .
Wstałam i chciałam udać się do mojego pokoju . Weszłam na pierwszy schodek schodów i zakręciło mi się w głowie , ruszyłam dalej i.................
 ********************PERSPEKTYWA NIALLA**********************
 Usłyszałem huk z schodów , podszedłem tam i ujrzałem nieprzytomną Martę na schodach . Szybko do niej podbiegłem i wziąłem na ręce . Wpadłem jak oparzony do salonu i położyłem ją na kanapie . Harry zerwał się i szybko do nas podszedł .
- Boże co jej się stało ? - krzyknął przerażony Loczek
- Nie wiem chciałem iść do łazienki i ujrzałem ją na schodach - odpowiedziałem na pytanie Harrego
- Dzwoń na pogotowie - wydarłem się . Harry zrobił to o co prosiłem .
Czekaliśmy na karetkę jakieś niecałe 10 minut . Zjawiła się i po chwili byliśmy już w szpitalu .
*********************PERSPEKTYWA HARREGO*****************************
Niall przyniósł nieprzytomną Martę do salonu , przestraszyłem się więc zapytałem co się z nią stało . Marta była nieprzytomna i zimna . Szybko zadzwoniłem po pogotowie które dotarło do nas w mgnieniu oka .
Dotarliśmy do szpitala . Zabrali Martę do sali nr.13 a my z Niallem czekali na korytarzu . Dzwoniliśmy do wszystkich żeby powiadomić ich o sytuacji . Najpierw zadzwoniliśmy do Louisa , potem do reszty .
*********************PERSPEKTYWA LOUISA**********************************
Gdy dowiedziałem się o tym że moja kuzynka wylądowała w szpitalu nieprzytomna szybko wyszedłem od Eleonor i pośpiesznie pojechałem do szpitala .
- Co z nią ? Coś wiadomo ? Gdzie ona jest ? - zadałem pytania chciałem wszystko wiedzieć .
- Jest na sali , jeszcze nic nie wiadomo - odpowiedział Niall
Po paru minutach dotarła cała reszta . Zayn przyszedł z Perrie .

_____________________________________________________
OTO ROZDZIAŁ 8 :)
NIE WIEDZIAŁAM O CZYM NAPISAĆ WIĘC PISAŁAM  CO MI PRZYSZŁO DO GŁOWY :) :)
PROSZĘ KOMENTUJCIE TO MOTYWUJE :)

7

Rozdział 7
Smacznie sobie śpię a tu nagle z dołu słyszę jakiś hałas . Niechętnie wstaje z łóżka i udaję się na dół .
Wchodzę do kuchni bo z niej wydobywał się trzask . Staje w drzwiach i co widzę , widzę Harrego całego w mące z miską na ziemi . Był cały biały , on jak i kuchnia .
- Harry !! Co ty robisz spać się nie da - mówiąc to ziewałam
- No co ? Zgłodniałem to zszedłem do kuchni zrobić sobie naleśniki - odpowiedział otrzepując się z mąki .
- O tej porze naleśniki ? - zapytałam zdziwiona bo na zegarku widać było 2.45
- Tak , a co w tym dziwnego ?
- A wiesz co .... - Nie dokończyłam - Nie ważne lepiej to posprzątaj bo jak chłopaki dowiedzą się że bez nich sobie naleśniki zrobiłeś to dopiero piekło będziesz miał - powiedziałam i wyszłam do pokoju .
Próbowałam zasnąć ale na marne . HARRY zatrzasnę go normalnie , obudził mnie i teraz nie umiem zasnąć .
Wstałam z łóżka i znów powędrowałam do kuchni . Ujrzałam tam  Loczka sprzątającego i robiącego naleśniki . Ten to se porę na gotowanie wytrzasną .
- Oooo kto mnie zaszczycił swoją obecnością , panna Marta
- Te Lokowaty nie podskakuj sobie - mruknęłam
- A co to nie w humorze ? -zapytał siadając koło mnie
- No wiesz może dlatego że pewien gościu mnie obudził bo mu się jeść zachciało - powiedziałam z chytrym uśmieszkiem
- Ups..... Sorry - odpowiedział
Przegadaliśmy tak z może  godzinę i zjedliśmy pyszne naleśniki Harrego .
Rano gdy już wszyscy wstali i zjedli śniadanie usiedliśmy razem w salonie i oglądaliśmy różne seriale i filmy tak nam przeleciał cały ranek . O 11.45 Louis musiał gdzieś wyjść , po Zayna zadzwoniła Perrie więc zostałam tylko Ja , Niall Harry i Liam .

____________________________________
HEJ PRZEPRASZAM ŻE ROZDZIAŁ TAKI
KRÓDKI
NO ALE NIE MIAŁAM JAK TO TAM O MAM NIE MIAŁAM WENY
BARDZO ZA TO PRZEPRASZAM I OBIECUJE ŻE BĘDĘ PISAŁA DŁUŻSZE ROZDZIAŁY
A TERAZ MACIE UŚMIECHNIĘTĄ MORDKĘ NASZEGO HAZZY :)