Rozdział 1 ‘’Wszystko
Ma Swój Początek ‘’
Był piękny słoneczny dzień . Wracałam z przyjaciółmi z
zakończenia roku szkolnego . Szliśmy
parkową aleją , śmialiśmy się i wygłupialiśmy usiadliśmy pod ’naszym’’ dębem .
- No to co jak spędzacie wakacje ? – zapytała Saw
- Ja jadę do Egiptu a potem spędzam wakacje w górach u wujka
. Jak co roku nic się nie zmieniło – odpowiedział Kacper . – A ty ? – zapytał zwracając się do mnie
- Niestety do kuzyna jadę – powiedziałam zasmucona . Nie chciałam
znów lecieć do Londynu . Jest to piękne miejsce , wiem o tym ale tam jest Louis
!!!!!!! Nie będzie jak dawniej że spędzaliśmy każdą chwile , minutę ,sekundę razem
. Te czasy już nigdy nie wrócą . Od jego castingu do tego show X-FACTOR
wszystko się zepsuło . Wiem brzmię jak egoistka . Ja się cieszę że mu się udało
, i jestem szczęśliwa że może robić karierę bo ma talent i to spory , ale nie
ma czasu dla mnie . Chciała bym jak kiedyś iść pograć z nim na boisku w piłkę
albo pośpiewać razem .
- Czemu niestety ? – zapytała moja troskliwa Saw . Nie wiem
co bym bez niej zrobiła . Ona jest dla mnie jak siostra . Spędziłam z nią całe
życie . Poznałyśmy się jak miałyśmy dwa latka , i od tamtego czasu spędzamy z
sobą całe dni . Uwielbiam ją , zawsze pomoże , wesprze , pocieszy , rozśmieszy
.
- A wiesz długo by gadać , a ty gdzie jedziesz ? – wywinęłam
się jakoś z tego tematu . Wiem że to moja przyjaciółka ale nie chciałam
rozmawiać na ten temat .
- Jadę do Grecji a potem resztę wakacji spędzę w Polsce lub
na wsi – odpowiedziała .
Siedzieliśmy jeszcze chwilę rozmawiając i śmiejąc się .
Potem udaliśmy się każdy w swoją stronę do domu .
Siedziałam w swoim pokoju przeglądając Twittera , nic
ciekawego nie było . Wyłączyłam laptopa i zaczęłam się pakować . Znalazłam dużą
walizkę i wpakowywałam do niej moje ubrania i inne potrzebne rzeczy .
****RANO 7.15 ***********
Obudziłam się dosyć wcześnie . Zeszłam na dół . Na blacie w
kuchni znalazłam małą karteczkę .
Hej
kochanie .. Zrób sobie śniadanie i dopakuj resztę rzeczy , bądź gotowa o 11.30
.
Mama
Odłożyłam kartkę i
skierowałam się do lodówki po
jogurt , nie miałam ochoty na nic innego . Powędrowałam z moim ‘’śniadaniem’’ do salonu i
włączyłam telewizor . Przelatywałam po kanałach , nic ciekawego nie leciało .
Włączyłam na kanał MTV i tak spędziłam jakieś pół godziny .
Powędrowałam do mojego pokoju wzięłam ubrania które
przygotowałam na dziś i udałam się do łazienki
, tam przygotowałam całą poranną toaletę i byłam gotowa . Miałam jeszcze
pół godziny do przyjazdu mamy , więc weszłam na twistera . Dodałam post i
zdjęcie . Usłyszałam głos na dole więc
zeszłam . Była to mama ,przywitałam się z nią .
- No to co córcia gotowa ? – zapytała radośnie mama
- Yyymmm no tsaaaa…. Tag gotowa – powiedziałam niezbyt
przekonująco
- Ojj no Marta uśmiechnij się . – powiedziała radosna
rodzicielka . Wzięłyśmy bagaże i udałyśmy się na lotnisko . Przez całą drogę nic nie mówiłam , patrzałam
tylko jak mijamy wrocławskie uliczki . Na miejscu byłyśmy po pół godzinie .
- To musimy się pożegnać kochana . Pa córcia . Uważaj tam na
siebie kochanie – powiedziała przytulając mnie
- Dobrze będę uważać . Też cię kocham . Pa mamo - pożegnałam się z mamą i wsiadłam do samolotu
. Lot Minął mi przyjemnie . Cały lot słuchałam muzyki . Siedziałam koło jakiejś
kobiety z małym dzieckiem z który co jakiś czas mnie zaczepiał , słodziutki był
.
Gdy już wylądowałam udałam się na miejsce w którym miałam
spotkać się z moim kuzynem . Czekałam i czekałam i nikt się nie zjawił.
___________________________________
OTO ROZDZIAŁ 1
mam nadzieje że wam się spodobał .
Prosze komentujcie bo to motywuje :)
SUUUUPER FAJNY <3 POPROSZĘ O NN
OdpowiedzUsuńDziękuje za komentarz :) Rozdział 2 postaram się dziś dodać :)
Usuń