Czasami osoba , od której niczego nie oczekujemy , staje się osobą , bez której nie możemy się obejść .

Dla miłości nie jest ważne aby ludzie do siebie pasowali ale aby byli ze sobą szczęśliwi

piątek, 30 maja 2014

12

Rozdział 12
Zaparkowaliśmy pod domem . Weszliśmy o dziwo nikogo nie było .
Udałam się do mojego pokoju by wziąć świeże ubrania i poszłam do łazienki . Strumień gorącej wody lał się na moje ciało . Wyszłam z pod prysznica , ubrałam się i wyszłam z łazienki . Zeszłam na dół tam Niall siedział w salonie i grał na gitarze .
- Ładnie grasz - powiedziałam i usiadłam na oparciu kanapy
- Dziękuje - odpowiedział po czym dodał - Nauczyć cię grać ?
- Pewnie - usiadłam koło niego . Pokazał mi jak trzymać gitarę i nauczył kilku chwytów .
- Ok no to kilka chwytów już znasz . Teraz bez mojej pomocy spróbuj zagrać - powiedział i dał mi gitarę . Zagrałam jak powiedział . Jakoś mi szło
- Dobrze , dobrze - pochwalił - Byłby ze mnie dobry nauczyciel - pochwalił samego siebie i zbliżył się do mnie . Nasze usta dzielił centymetr , odległość zmniejszała się coraz bardziej . Irlandczyk musną moje usta , pocałunek z sekundy na sekundę stawał się coraz namiętniejszy . Nasze języki tańczyły swój taniec . Nagle wszedł ktoś do pokoju . Był to Harry
- WoW , tego to ja się nie spodziewałem - powiedział i upuścił reklamówkę na podłogę
- Czego ? -przeszkodził mu Louis . Pokazywałam mu ruchami rąk aby nic nie mówił o zdarzeniu przed chwilą . Najwyraźniej to zrozumiał i nic nie powiedział
- Yyyy no nie sądziłem że Niall będzie tak dobrze grał na gitarze - próbował się wykręcić . Najwidoczniej mu się to udało bo Lou mu uwierzył .Wzięłam reklamówkę którą upuścił Loczek i z chłopakami udaliśmy się do kuchni rozpakować jedzenie . Długo nam to nie zajęło .
- Harry , Niall chodźcie na chwilę chcę z wami pogadać - powiedziałam i wyszłam na taras ,chłopaki za mną.
- Słuchaj Harry mógłbyś nie mówić o tym zdarzeniu co widziałeś w salonie nikomu  , proszę . - poprosiłam . Nie chciałam aby ktoś o tym wiedział , jak na razie .
- Okej . A wy coś ten teges ? - zapytał . Ja i Blondas najwidoczniej się zmieszaliśmy bo żaden z nas na to nie odpowiedział a z tego co czułam wyglądałam jak burak , czerwieniąc się.
- Dobra nie pytam bo i tak się nie dowiem - powiedział Hazza i opuścił taras .
Gadałam jeszcze z Niallem o tej sytuacji on też nie chciał aby ktoś się dowiedział teraz .


12 rozdział
Weszliśmy do domu o dziwo nikogo w nim nie było . Poszłam do mojego pokoju wzięłam świeże  ubrania i udałam się do łazienki . Gorący strumień wody spływał na moje ciało .  Wyszłam z pod prysznica i udałam się na dół .  Tam siedział Niall , grał na gitarze . Podeszłam do niego i usiadłam na oparciu kanapy .
- Ładnie grasz – pochwaliłam go
- Dziękuje , nauczyć cię grać ? – zapytał
- Pewnie – zgodziłam się i usiadłam koło niego . Irlandczyk pokazał mi jak trzymać  gitarę a także kilku chwytów . 
- Okej więc zagraj coś sama – poprosił , zagrałam
czego mnie uczył . Nawet nieźle mi szło .
- Dobrze , dobrze – powiedział – No bybłby zemnie niezły nauczyciel – pochwalił samego siebie . Zbliżył się , odległość między nami zmniejszała się , w końcu nie było między nami nawet centymetra . Niall delikatnie musną moje usta . Nasz pocałunek stawał się namiętniejszy . Nagle do pokoju wpadł Harry . Szybko się od siebie odsunęliśmy .
- WoW TEGO TO JA SIĘ NIE SPODZIEWAŁEM – powiedział
- Czego ? – zapytał wchodzący do salonu Louis . Pokazywałam rękami  aby Loczek niczego nie mówił mojemu kuzynowi , najwidoczniej do zrozumiał
-A nie niczego . Idziemy rozpakować te zakupy ? – wywiną się . Loczek i mój kuzyn a także ja i Niall poszliśmy do kuchni . Rozpakowaliśmy jedzenie .Zajęło nam to chwilę .
- Niall , Harry chodźcie muszę z wami porozmawiać – powiedziałam i udałam się na taras , chłopaki za mną .
- Okej a więc Harry proszę cię nie mów nic mojemu kuzynowi ani nikomu o tym co wydarzyło się przed chwilą . Proszę – poprosiłam nie chciałam aby ktoś o tym wiedział , jak na razie .
- Dobrze nie powiem . A wy coś ten teges ? – zapytał  . My spojrzeliśmy na siebie, widziałam jak Niall się czerwieni  i z tego co czułam ja też nabierałam koloru buraka .
- Nie ważne i tak się na pewno nic nie dowiem – powiedział Harry i opuścił taras .
Rozmawiałam jeszcze z Niallem , on też  chciał aby jak na razie nikt się nie dowiedział o wydarzeniu przy nauce grania na gitarze .
- Marta bo wiesz ja mam do ciebie pytanie – zaczął Niall
- Tak ? – zapytałam
 -Czy zechciała byś być moją dziewczyną ? Wiem że minęło dopiero jakieś trzy tygodnie ale się w tobie na zabój zakochałem . Wiedziałem jak pierwszy raz cię zobaczyłem że jesteś tą jedyną , tą z którą chcę spędzić resztę mego życia – powiedział . Widziałam w jego oczach niepewność i strach a zarazem szczęście .

- Tak Niall chcę zostać twoją dziewczyną – powiedziałam . Blondyn podszedł do mnie i przytulił mnie po czym pocałował . 

________________________
OTO ROZDZIAŁ 12
MIAŁAM GO DODAĆ DOPIERO W PONIEDZIAŁEK ALE POSTANOWIŁAM DZIŚ :)
PRZECZYTAŁEŚ = SKOMENTUJ 

środa, 28 maja 2014

11

Rozdział 11
******************PERSPEKTYWA NIALLA ******************
- I....Iiiiii i co o tym sądzisz - jąkałem się . Nie wiedziałem jak ona na to zareaguje .
- Wiesz Niall , myślę ...... No dobra powiem wprost : A więc myślę dokładnie to co ty i czuje to co ty kiedy pierwszy raz cię zobaczyłam myślałam że zaraz padnę . Ty jesteś idealny pod każdym względem - powiedziała . Ulżyło mi , myślałem że mnie wyśmieje albo nie będzie czuła tego co ja .
Przysunąłem się do niej i przytuliłem . Chciałem jej nie puścić , chciałem aby ta chwila trwała wiecznie i się nie skończyła .
- To kiedy wychodzisz ? - zapytałem z nadzieją że nie długo . Nie wytrzymam bez niej nawet minuty .
- Mają wypuścić mnie dzisiaj - powiedziała radośnie
- To wspaniale - aż podskoczyłem z radości
Gadaliśmy jeszcze pewien czas ale przerwała nam Pani pielęgniarka Maja .
- O witaj Niall często cię tu widuje . Widzisz Marta a ty się bałaś że cię nikt odwiedzać nie będzie chciał - powiedziała radośnie pani Maja
- Kiedy będę mogła wyjść - zapytała Marta
- Praktycznie to możesz dziś spakuj się i przebież ja będę czekać na dole przyjdź tam to cię wypisze - tak więc zrobiła , Marta poszła się przebrać a ja pomogłem spakować jej rzeczy .
Po chwili było już wszystko gotowe . Marta się wypisała ze szpitala i jechaliśmy już do domu .
************PERSPEKTYWA MARTY**********************
Strasznie ucieszyłam się z słów Nialla . Mimo krótkiego czasu coś do niego czułam .
Nie okazywałam tego bo nie wiedziałam czy On czuje to samo , na szczęście okazało się że tak .
Wypisałam się ze szpitala i ruszyliśmy do domu . Przez całą drogę nic się do siebie nie odzywaliśmy . Między nami była dziwna presja . W radiu zaczęła lecieć piosenka którą zaczęłam śpiewać . Spojrzałam na Nialla który pogodnie się do mnie uśmiechną i ściszył radio do takiego stopnia że było słychać tylko mnie .
- Uwielbiam twój głos jak śpiewasz - powiedział , ja lekko się zarumieniłam
- Dziękuje
Dalej jechaliśmy w ciszy . Presja znów wróciła . Było czuć to że oboje się czegoś boimy .Tylko nie miałam pojęcia czego .

________________________________________
Oto rozdział 11 <3
Mam nadzieję że się spodobał :)
PROSZĘ KOMENTUJCIE :)
WIEM GIF TAKI ZA BARDZO NIE PASUJĄCY ALE MI SIĘ SPODOBAŁ I POSTANOWIŁAM GO DODAĆ :)
PRZEPRASZAM ŻE ROZDZIAŁ JEST TAKI KRÓTKI


Jak chcesz to to przeczytaj :)

Hej witam :)
Chciałam wam bardzo , bardzo ,bardzo podziękować że czytacie mojego bloga <333
Wczoraj było 340 wyświetleń a dziś wchodzę i jest ich aż 1001 <3333
Naprawdę dziękuje wam bardzo <333
To motywuje do dalszego pisania <333 Bez was by tego bloga nie było <3333
DZIĘKUJE <33333

10

Rozdział 10
************** Perspektywa Nialla *************
Wyszedłem z szpitala , sam reszta zostałam . Chciałem wszystko przemyśleć od początku .
Szedłem parkową alejką , padało ale miałem to gdzieś . Spacerowałem dosyć długo po robiło się już ciemno. Postanowiłem wracać do domu .
Otworzyłem drzwi , nikogo nie zastałem . Udałem się do mojego pokoju . Położyłem się na łóżku . Leżałem z słuchawkami w uszach wpatrując się w zdjęcie Marty . Ona jest CUDOWNA , idealna , miła , sympatyczna , zwariowana , przepiękna .  Chciałbym aby ona słyszała to co mówiłem do niej w szpitalu , chciałbym żeby wiedziała to co do niej czuje , ale tak się nie stanie nie mam odwagi powiedzieć jej tego tak aby ona to słyszała .
**RANO**
Wstałem , była około 10.12 . Zeszedłem na dół tam już wszyscy byli i jedli śniadanie .
-O wstał nasz Naill - powiedział Harry
- Tsa. Co na śniadanie ? - zapytałem zaspanym głosem
- To nasz stary Niall wiecznie o jedzeniu . - Zachichotał Zayn
- Co jest na te śniadanie ? - zapytałem ponownie
- KANAPKI - odpowiedział mi tym razem Louis . Nie wyglądał na wesołego pewnie go to dobiło że bliska jemu osoba którą jest Marta wylądowała w szpitalu , dobiło go to
tak jak i mnie .
Po obiedzie udaliśmy się z chłopakami do szpitala . Poprosiliśmy pielęgniarkę Marty panią Maje o informacji o jej stanie . Przekazała nam je i powiedziała że Marta się obudziła , prosiła także o to aby do niej wchodzić po kolei bo źle się czuje .

Najpierw szedł do niej Louis , posiedział tam chwilę .
- Ej Niall , Marta chce z tobą porozmawiać . Wejdź do niej - powiedział . Ucieszyłem się z tego wkońcu mogłem usłyszeć jej piękny głos . Wszedłem powoli , nie wiem czemu ale bałem się .
- Hej - przywitała mnie i uśmiechnęła do mnie
- Cześć . Jak się czujesz ? - usiadłem na tym samym białym plastikowym krześle co wczoraj
- Dalej słabo ale już lepiej . - odpowiedziała mi
- Mam nadzieję że niedługo Cię wypuszczą - odpowiedziałem
- Słuchaj Niall wczoraj słyszałam wszystko co do mnie mówiłeś . To o pocałunku przy grze w butelkę i to że ci się podobam . Wszystko .
Nie wiedziałem co mam powiedzieć . Strasznie mnie to zdziwiło .
- I.....Iiiiii i co o tym sądzisz - jąkałem się . Nie wiedziałem jak ona na to zareaguje .
- Wiesz Niall , myślę.....

________________________________________
OTO ROZDZIAŁ 10
Jak myślicie czy Marcie podoba się Niall ? A może traktuje go tylko jako dobrego kolegę ?
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie już niedługo w rozdziale nr 11 :)

A TERAZ DEDYKI 
Dedykacja dla wspaniałej czytelniczki Aleksandy Dawidowskie ;) 


wtorek, 27 maja 2014

9

Rozdział 9
*************PERSPEKTYWA NIALLA*******************
Czekaliśmy z niecierpliwością na jakiekolwiek informacje .
Po jakimś czasie z sali wyszła pielęgniarka , podbiegliśmy do niej wszyscy i zadawaliśy masę pytań .
Uspokoił nas Liam .
- Dzień Dobry jestem Liam kolega Marty czy mogła by mi Pani podać jakieś informacje o jej stanie - przedstawił się grzecznie
- Dzień Dobry , jestem Maja pielęgniarka Marty . Dziewczyna jest w stabilnym stanie , musi na razie zostać pod obserwacją w szpitalu kilka dni . Na razie tylko tyle mogę powiedzieć - odpowiedziała pielęgniarka i odeszła .
- Dziękuje - zdążył jeszcze odpowiedzieć Liam .
- Przepraszam - zatrzymał w ostatnim momencie Harry panią Maje
- Tak ? - odezwał się miły głos
- Czy możemy do niej wejść ?
- Tak ale nie wszyscy na raz - odpowiedziała i znikła za drzwiami
- Okej no to co wchodzimy po dwie osoby ? - zapytał Zayn
- Nooo to może najpierw Ja i Niall ? - zaproponował Louis
- Tak - odpowiedzieli zgodnie
Weszliśmy razem z Lou do pokoju Marty . Leżała na łóżku z zamkniętymi oczami .
Usiedliśmy koło niej na dwóch białych plastikowych krzesłach . Nic się nie odzywaliśmy .
Siedzieliśmy w ciszy dobre 20 albo nawet 30 minut .  Poczułem uczucie które mówiło mi żebym powiedział Marcie co czuje .
- Louis mógłbyś na chwile zostawić mnie samego z Martą ? - zapytałem miałem nadzieję że się zgodzi i się nie myliłem
- Jasne - odpowiedział po czym wyszedł z sali
Siedziałem chwilę nic nie mówiąc . Złapałem Ją za rękę i zacząłem
- Wiesz Marta odkąd Cię zobaczyłem pierwszy raz coś we mnie drgnęło poczułem dziwne uczucie . Gdy graliśmy w butelkę i miałem Cię pocałować , bardzo tego chciałem , chciałem w ten pocałunek włożyć wszyskie moje uczucia do Ciebie ale tego nie zrobiłem bo wiedziałem że ty tego nie chcesz . Za każdym razem gdy Cię przytulam czuje się wspaniale . Chciałbym budzić się każdego dnia przy tobie , czuć Cię przy mnie . Podobasz mi się potwornie . Mówię Ci to teraz bo nie mam odwagi powiedzieć Ci tego tak normalnie , boje się że mnie wyśmiejesz i że nie czujesz tego samego . - powiedziałem to wszystko Marcie .
- Niall !! Ile można ? My też chcemy przy niej posiedzieć - Upomniał mnie Liam z Zaynem i Harrym .
Wychodząc  z sali ostatni raz na nią spojrzałem
_____________________________________
NO TO ROZDZIAŁ 9 ZA NAMI
                                      DEDYKACJE 
Dedykacja dla wspaniałej czytelniczki , która jest z nami od początku Wiktoria Czaja 

8

Rozdział 8
Siedzieliśmy w salonie , my czyli Ja , Niall Harry no i Liam .
Strasznie nam się nudziło .
- Ej nudzi mi sięęęęę- żali się Harry
- Nie tylko tobie mi też - odpowiedziałam
- Co robimy ? - zapytał Niall
- Nie wiem . Wy się tu nudźcie a ja spadam - powiedział Liam po czym wstał z kanapy i już go nie było
- No super , Liam się zwiną a my się mamy nudzić . Po prostu cudownie - oburzył się Hazza
Siedzieliśmy żaląc się jak to nam się nudzi .
Wstałam i chciałam udać się do mojego pokoju . Weszłam na pierwszy schodek schodów i zakręciło mi się w głowie , ruszyłam dalej i.................
 ********************PERSPEKTYWA NIALLA**********************
 Usłyszałem huk z schodów , podszedłem tam i ujrzałem nieprzytomną Martę na schodach . Szybko do niej podbiegłem i wziąłem na ręce . Wpadłem jak oparzony do salonu i położyłem ją na kanapie . Harry zerwał się i szybko do nas podszedł .
- Boże co jej się stało ? - krzyknął przerażony Loczek
- Nie wiem chciałem iść do łazienki i ujrzałem ją na schodach - odpowiedziałem na pytanie Harrego
- Dzwoń na pogotowie - wydarłem się . Harry zrobił to o co prosiłem .
Czekaliśmy na karetkę jakieś niecałe 10 minut . Zjawiła się i po chwili byliśmy już w szpitalu .
*********************PERSPEKTYWA HARREGO*****************************
Niall przyniósł nieprzytomną Martę do salonu , przestraszyłem się więc zapytałem co się z nią stało . Marta była nieprzytomna i zimna . Szybko zadzwoniłem po pogotowie które dotarło do nas w mgnieniu oka .
Dotarliśmy do szpitala . Zabrali Martę do sali nr.13 a my z Niallem czekali na korytarzu . Dzwoniliśmy do wszystkich żeby powiadomić ich o sytuacji . Najpierw zadzwoniliśmy do Louisa , potem do reszty .
*********************PERSPEKTYWA LOUISA**********************************
Gdy dowiedziałem się o tym że moja kuzynka wylądowała w szpitalu nieprzytomna szybko wyszedłem od Eleonor i pośpiesznie pojechałem do szpitala .
- Co z nią ? Coś wiadomo ? Gdzie ona jest ? - zadałem pytania chciałem wszystko wiedzieć .
- Jest na sali , jeszcze nic nie wiadomo - odpowiedział Niall
Po paru minutach dotarła cała reszta . Zayn przyszedł z Perrie .

_____________________________________________________
OTO ROZDZIAŁ 8 :)
NIE WIEDZIAŁAM O CZYM NAPISAĆ WIĘC PISAŁAM  CO MI PRZYSZŁO DO GŁOWY :) :)
PROSZĘ KOMENTUJCIE TO MOTYWUJE :)

7

Rozdział 7
Smacznie sobie śpię a tu nagle z dołu słyszę jakiś hałas . Niechętnie wstaje z łóżka i udaję się na dół .
Wchodzę do kuchni bo z niej wydobywał się trzask . Staje w drzwiach i co widzę , widzę Harrego całego w mące z miską na ziemi . Był cały biały , on jak i kuchnia .
- Harry !! Co ty robisz spać się nie da - mówiąc to ziewałam
- No co ? Zgłodniałem to zszedłem do kuchni zrobić sobie naleśniki - odpowiedział otrzepując się z mąki .
- O tej porze naleśniki ? - zapytałam zdziwiona bo na zegarku widać było 2.45
- Tak , a co w tym dziwnego ?
- A wiesz co .... - Nie dokończyłam - Nie ważne lepiej to posprzątaj bo jak chłopaki dowiedzą się że bez nich sobie naleśniki zrobiłeś to dopiero piekło będziesz miał - powiedziałam i wyszłam do pokoju .
Próbowałam zasnąć ale na marne . HARRY zatrzasnę go normalnie , obudził mnie i teraz nie umiem zasnąć .
Wstałam z łóżka i znów powędrowałam do kuchni . Ujrzałam tam  Loczka sprzątającego i robiącego naleśniki . Ten to se porę na gotowanie wytrzasną .
- Oooo kto mnie zaszczycił swoją obecnością , panna Marta
- Te Lokowaty nie podskakuj sobie - mruknęłam
- A co to nie w humorze ? -zapytał siadając koło mnie
- No wiesz może dlatego że pewien gościu mnie obudził bo mu się jeść zachciało - powiedziałam z chytrym uśmieszkiem
- Ups..... Sorry - odpowiedział
Przegadaliśmy tak z może  godzinę i zjedliśmy pyszne naleśniki Harrego .
Rano gdy już wszyscy wstali i zjedli śniadanie usiedliśmy razem w salonie i oglądaliśmy różne seriale i filmy tak nam przeleciał cały ranek . O 11.45 Louis musiał gdzieś wyjść , po Zayna zadzwoniła Perrie więc zostałam tylko Ja , Niall Harry i Liam .

____________________________________
HEJ PRZEPRASZAM ŻE ROZDZIAŁ TAKI
KRÓDKI
NO ALE NIE MIAŁAM JAK TO TAM O MAM NIE MIAŁAM WENY
BARDZO ZA TO PRZEPRASZAM I OBIECUJE ŻE BĘDĘ PISAŁA DŁUŻSZE ROZDZIAŁY
A TERAZ MACIE UŚMIECHNIĘTĄ MORDKĘ NASZEGO HAZZY :)

poniedziałek, 26 maja 2014

INFORMACJA

Jeśli chcecie abym dodała dedyk dla was albo kogoś pozdrowiła piszcie w komentarzach pod rozdziałami w tedy na pewno to zrobię  :) <3
Dziękuje wam że czytacie mojego bloga a także dziękuje za miłe komentarze pod rozdziałami :)


6

Rozdział 6
Udaliśmy się do pokoju Nialla .Pierwszy raz byłam w jego pokoju , był nowoczesny ale zarazem przytulny . Usiedliśmy na łóżku i nic nie mówiliśmy . Między nami trwała cisza , niezręczna cisza .  Niall przybliżył się do mnie i objął . Poczułam na sobie dreszcz jak w tedy kiedy pocałował mnie przy grze w butelkę .
Wtuliłam się w Nialla i tak siedzieliśmy w ciszy . Nagle Blondasowi zadzwonił telefon niechętnie odsunęłam się od Irlandczyka . On wstał wyszedł na balkon i odebrał telefon . Gdy Niall rozmawiał przez telefon , leżałam na łóżku i myślałam . Zadawałam sobie pytanie które krążyło po mojej głowie Czy ja mogłam się zauroczyć albo co gorsza zakochać w Niallu ?? . To pytanie cały czas miałam w głowie .
Gdy Blondyn skończył rozmowę usiadł znów koło mnie .
- Co ty taka zamyślona ? - zapytał
- A nie nic - odpowiedziałam
- Cieszę się że cię poznałem
- A ja się cieszę że ciebie poznałam . Fajny jesteś - odpowiedziałam mu
Długo jeszcze rozmawiałam z Niallem . Śmialiśmy się i wygłupialiśmy . Nim się obejrzałam na zegarku była 1.30 .
- Dobra ja idę spać . Dobranoc - powiedziałam i wyszłam z pokoju
- Dobranoc - powiedział Niall - Marta !!!!! - zawołał zanim jeszcze wyszłam z pokoju
- Co ?? - zapytałam
- Słodkich snów - powiedział i przytulił mnie . Znów ten dreszcz , znów mnie przeszedł ten dreszcz .
Udałam się do pokoju , przebrałam w piżamę czyli u mnie krótkie spodenki i za duża luźna bluzka .
Położyłam się w łóżku z słuchawkami w uszach i słuchałam muzyki . Myślałam i wszystkim i niczym . Nawet nie wiem kiedy ale zasnęłam .

______________________
OTO ROZDZIAŁ 6
PRZEPRASZAM ŻE TAKI KRÓTKI ALE DZIŚ DODAŁAM AŻ 4 ROZDZIAŁY A Z TYM 5
OBIECUJE ŻE JUTRO TEŻ DODAM JAK BĘDĘ MIAŁA CZAS :)
A TERAZ ŻYCZĘ WAM MIŁYCH SNÓW
MACIE TU NIALLA

5

Rozdział 5
 Wczoraj cały dzień spędziłam z Niallem na zwiedzaniu Londynu i chodzeniu po centrum handlowym . Czas miną mi z nim bardzo przyjemnie .
*** 15.30 ***
Siedzieliśmy cała 6 w salonie oglądając w telewizji jakieś nudne i bezsensowne telenowele .
 Nagle zadzwonił telefon , okazało się że chłopaki muszą jechać do studia . Już myślałam że będę musiała siedzieć cały dzień sama w domu ale na szczęście mogłam jechać z nimi .
Przebrałam się i pojechaliśmy z chłopakami do studia . Wszystko było by super ale przed studiem stała masa fanek i nie mieliśmy jak przejść , bo kilku próbach udało się . Weszliśmy do ogromnego budynku i udaliśy się do sali nr 167 .
Chłopaki nagrali dwie piosenki . Mają naprawdę piękny głos i spory talent . Siedzieliśmy w studio , nagle podszedł do mnie Niall
- Ej , Marta może ty coś zaśpiewasz - zaproponował Niall , byłam zdziwiona jego propozycją
- Nie , wole nie - odmówiłam
- No co ty , przecież maż wielki talent - wtrącił Lou
-  Weź , ja chcę wiedzieć jak śpiewasz . Zaśpiewaj proszę - prosił Loczek
- No okej - zgodziłam się i zaczęłam śpiewać . Zaśpiewałam piosenkę Miley Cyrus Stay . Uwielbiałam tą piosenkę . Jej tekst i brzmienie .
- Masz talent dziewczyno mówię Ci - powiedział Liam
- Dziękuje - odpowiedziałam
Wróciliśmy do domu około 20.30 , bylibyśmy w domu wcześniej ale był korek i Niall chciał jeszcze wstąpić do sklepu bo uznał że nie ma jedzenia i że lodówka jest pusta .
- Nie wiem jak wy ale ja jestem wykończony - mówiąc to Zayn usiadł na kanapie .
- Ja też padam z nóg - powiedział Louis
- Co powiecie na jakiś horrorek ? - zaproponował Harry
Wszyscy się zgodzili . Po chwili wszyscy byli zapatrzeni w film .
Oglądałam go w połowie , jak na horror to był nudny i w ogóle nie straszny . Widząc to Niall zapytał się mnie
- Nudzisz się
- No trochę tag ,... Dobra kogo ja oszukuje bardzo się nudzę
- Choć do mnie - powiedział
Ruszyłam za Niallem do jego pokoju

____________________
Oto rozdział 5
Przepraszam że taki krótki postaram pisać się dłuższe :)
Proszę o komentarz :)

4

Rozdział 4
*** Następnego Dnia ******
Obudziły mnie promienie słońca przenikające przez zasłonę , niechętnie wstałam z łóżka i ruszyłam do szafy z ubraniami . Wybrałam odpowiedni struj na dziś i udałam się do łazienki . Tam wykonałam całą poranną toaletę . Zeszłam na dół do kuchni . Siedział tam już Niall z Louisem robiący śniadanie .
- Hej Marta . Wyspałaś się ?- odezwał się jako pierwszy Lou .
- Hej . Tak . Co na śniadanie ?
- Jajecznica - odpowiedział Louis nakładając porcję jajka na talerz i podający mi ją .
Usiadłam koło zajadającego się Nialla .
- Smacznego - powiedział Blondas
- Dzięki , nawzajem - opowiedziałam Mu
Zajadaliśmy się śniadaniem w ciszy . Po posiłku razem z chłopakami posprzątaliśmy . Ja zmywałam naczynia przy tym nuciłam sobie piosenkę .
- Ładnie śpiewasz - pochwalił mój głos Irlandczyk
- Dziękuje - odpowiedziałam
- Naprawdę masz talent
- Miło że tak uważasz - odpowiedziałam
Posprzątaliśmy wszystko i udaliśmy się do salonu . Reszta jeszcze spała .
- Jakie masz plany na dziś ? - zapytał mnie Niall
- Chcę pozwiedzać trochę miasto i muszę kupić nowe trampki - odpowiedziałam na pytanie chłopaka
- A mógłbym oprowadzić Cię trochę po Londynie ? - zaproponował
- No pewnie . Ja nie znam tego miasta więc przy tobie się przynajmniej nie zgubię a w dwójkę zawsze raźniej .
- Heh to co idziemy ? - zapytał
- No pewnie - ruszyliśmy w stronę wyjścia
- A gdzie wy to idziecie ? - zapytał Louis
- Idę pokazać Marcie miasto - odpowiedział Niall
Wyszliśmy z domu . Postanowiliśmy iść pieszo bo do centrum jest 10 minut . Trwała niezręczna cisza .
- Opowiedz mi trochę o sobie - poprosił Niall
- Okej . Więc pochodzę z Polski jestem kuzynką Louisa . Mój tata zmarł w wypadku samochodowym więc mieszkam sama z mamą . Mam starszą siostrę ale nie utrzymuję z nią kontaktu . Jest w wieku Lou ale gdy skończyła 18 lat to wyprowadziła się z swoim chłopakiem i nawet nie wiem gdzie mieszka .  Kocham śpiewać . Pisze nawet własne piosenki . Lubię też grać w piłkę nożną . To chyba na tyle .

- Nie miałaś łatwo - odpowiedział . Wtedy nie wiem skąd poleciały mi łzy . Nie wiem czemu , tak po prostu.
- Ej mała nie płacz .- próbował pocieszyć mnie Niall i mnie przytulił . Staliśmy tak na środku chodnika przytuleni w siebie .
- Ładnie pachniesz - powiedziałam do Nialla wtulona w niego
- Dziękuje - powiedział - Już dobrze ? - zapytał
- Tak już lepiej -powiedział odrywając się od niego . Dalej szliśmy nic się nie odzywając .
Doszliśmy do centrum handlowego
- No to gdzie idziemy najpierw ? - zapytał mnie Blondasek
- Najpierw do muszę kupić porządne trampki - odpowiedziałam
- To już wiem gdzie cię zabiorę - powiedział i pociągną mnie za rękę .
Weszliśmy do ogromnego sklepu w którym było chyba z 3.000000000 par budów a może nawet więcej .
- Mam w czym wybierać - powiedziałam i ruszyłam w regały . Widziałam mnóstwo par trampków które chciałam kupić . Spędziłam w tym sklepie chyba z godzinę ale znalazłam odpowiednie budy .
- Okej no to to mam za sobą . Gdzie teraz ? - zapytałam siedzącego Nialla
- Chodź coś zjeść - powiedział głodomor
Ruszyliśmy do miejsca w którym jak to Niall mówi ''Jest najlepsze żarełko pod słońcem '' .
Resztę dnia spędziłam przyjemnie z Irlandczykiem . Poznałam go lepiej i jest naprawdę przesympatycznym , miłym , zabawnym chłopakiem .

_____________________________
OTO ROZDZIAŁ 4
  MAM NADZIEJE ŻE WAM SIĘ SPODOBAŁ
         ZAPRASZAM I ZACHĘCAM DO KOMENTOWANIA






Rozdział 3 ‘’Gra,,,, Butelka ‘’
Rozpakowałam się . Zeszłam na dół chłopaki oglądali jakiś serial w telewizji .
- Ooo Marta zeszłaś wkońcu – powiedział Lou
- Hehe no zeszłam przeciesz całe wakacje nie będę w pokoju siedzieć – odpowiedziałam żartobliwie i zajełam miejsce koło Nialla .
- OKEJ no to co gramy w butelkę – zaproponował Harry
- Pewnie – odpowiedziliśmy zgodnie na pytanie Loczka . Zayn poszedł znaleść jakąś pustą butelkę , my w tym czasie usiedliśmy w kółku .
- Mam ! – zawołał Zayn i usiadł koło Liama .
- Młoda kręć pierwsza – zwrócił się do mnie mój kuzyn
- Asz taka młoda to ja nie jestem – powiedziałam i zakręciłam butelką . Wypadło na Harrego
- No to co Loczkowaty wybierasz – zapytałam
- Zadanie – powiedział z chytrym uśmiechem
- Okej no to ……… - nie dokonczyłam , zastanawiałam się – Mam ściągnij spodnie i wyjdź przed dom , krzyknij tam JESTEM HARRY STYLES JESTEM TAKI ZAJEBISTY SŁUCHAJ MNIE LONDYNIE TO JA HAZZZAAAAAAAAAA – zadałam
- CO ???? Serio ???
- No co Harry Styles wymięka ??? –zapytałam na co reszta zabuczała
- Ja ?! Nie nigdy – powiedził i zaczoł wykonywać zadanie . ZROBIŁ JE .
Graliśmy dalej . Chłopaki zadawali sobie różne dziwne i komiczne zadania i pytania . Zakręcił Zayn , wypadło na  Nialla .
- Co nasz Irlandczyk wybiera ? – zapytał
- Zadanie – odpowiedział Blądas
- Okej. Pocałuj Marte – zadał Zayn
- CO !!!??? – wykrzyczeliśmy równo z Niallem
- Uuuuuu……. A mi to takiego fajnego nie zadałeś . No wiesz ty cooo – oburzył się Harry
- Eemmmmm…….. – wydałam z siebie dźwięk .
- Zrób to ! To tylko gra – powiedział Liam . Wydawało mi się albo on chciał się zacząć śmiać
Niall zbliżył się do mnie i szepnoł coś za bardzo nie zrozumiałam , było to coś w stylu ‘’To tylko gra nic nie znaczy ‘’ . Blondyl ledko musną moje usta . Niby nic to nie znaczyło ale czułam dziwne uczucie i przeszedł mnie dreszcz . Odsuneliśmy się od siebie i usiedliśmy na swoich miejscach .
Reszte wieczoru przesiedzieliśmy przed telewizorem . Wygłupialiśmy się , śmialiśmy oglądaliśmy filmy i gralismy w różne gry . Dziwnie się czułam bo czułam na sobie zwrok Nialla .

NO TO ROZDZIAŁ 3 J
Mam nadzieje że wam się podobał J
OTO DEDYK DLA EMILI JABCZYK

Emilia Jabcz
Rozdział 2 ‘’NO CZEŚĆ’’
Czekałam chyba z pół godziny i nik nie przyszedł . No super Louis świetny początek nawet przyjechać nie masz czasu . Dzwoniłam do niego chyba z tysiąc razy . No trudno . Po jakimś czasie widze mojego kuzyna w tłumie ludzi . NARESZCIE .
- Noooo ładna ładna jesteś. Witam kuzyneczke aleś wyrosła hohohoo – przywitał mnie Louis
- Hej – przywitałam się krótko – Jedziemy ???- zapytałam
Louis wziął moje walizki i ruszył w stronę czarnego ,  sportowego auta . Włożył walizki do bagażnika i ruszyliśmy w stronę ich domu .  Całą drogę trwała między nami niezręczna cisza . Wkońcu ją przerwałam .
- Ładne auto – kurde co ja palnełam , dobra trudno … Czemu ja najpierw gadam a potem myśle . Głupia Marta .
 - Heheh . Dzięki Ci – powiedział .Chyba też nie wiedział co ma mówić . Znów trwała niezręczna cisza .
- Jak tam w Polsce ? Zmieniło się coś ? – Zapytał
- Po staremu . Jest jak zawsze – odpowiedziałam . Zdawało mi się że Lou chce odbudować nasz kontakt . Mam nadzieje że tak , bo też bym to chciała .
- To fajnie . A jak z Saw ?? No i Kacprem . – znów zapytał
- Wszystko wpożądku
- Zaproś ich kiedyś do nas , dawno ich nie widziałem – zaproponował . Cieszyłam się z tego powodu . Resztę drogi nie rozmawialiśmy .
Po pewnym czasie dojechaliśmy do jego domu . Był ogromny , nowoczesny . Weszliśmy do środka , tam czekała na nas czwórka chłopaków . Jeden z nich siedział na kanapie z komórką w ręce , dwoje goniło się po pomieszczeniu i  czwarty próbował ich uspokoić . Gdy nas zobaczyli uspokoili się i krzyknęli :
- LOUISSSSSSS !!!!!!!!!!
- Siemano – odpowiedział im mój kuzyn – Przedstawiam wam moją kuzynkę Martę
- Hej – przywitali się równo
- Cześć – odpowiedziałam im
- Jestem Liam a tam stoją Niall,Harry,Zayn –przedstawił
- Miło mi jestem Marta – podałam każdemu rękę .
- Dobra , chodź pokarzę Ci twój pokój – wskazał Louis na schody i pociągną mnie na górę . Pokój był prześliczny , duży , nowoczesny a za razem przytulny .
- WoW , ślicznie tu . Masz gust – pochwaliłam rozglądając się po pokoju .
-Dzięki . Jak się rozpakujesz zejdź do nas na dół obejrzymy jakiś film czy coś – powiedział wychodząc z pokoju . Rozpakowywałam się słuchając muzyki co jakiś czas sobie nucąc .

____________________________
Okej no to rozdział 2 za mną :) Heh 
Przeczytałeś zostaw KOMENTARZ :) Proszę :) <3

niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 1

Rozdział  1 ‘’Wszystko Ma Swój Początek ‘’
Był piękny słoneczny dzień . Wracałam z przyjaciółmi z zakończenia roku szkolnego .  Szliśmy parkową aleją , śmialiśmy się i wygłupialiśmy usiadliśmy pod ’naszym’’ dębem .
- No to co jak spędzacie wakacje ? – zapytała Saw
- Ja jadę do Egiptu a potem spędzam wakacje w górach u wujka . Jak co roku nic się nie zmieniło – odpowiedział Kacper . – A ty  ? – zapytał zwracając się do mnie
- Niestety do kuzyna  jadę – powiedziałam zasmucona . Nie chciałam znów lecieć do Londynu . Jest to piękne miejsce , wiem o tym ale tam jest Louis !!!!!!! Nie będzie jak dawniej że spędzaliśmy każdą chwile , minutę ,sekundę razem . Te czasy już nigdy nie wrócą . Od jego castingu do tego show X-FACTOR wszystko się zepsuło . Wiem brzmię jak egoistka . Ja się cieszę że mu się udało , i jestem szczęśliwa że może robić karierę bo ma talent i to spory , ale nie ma czasu dla mnie . Chciała bym jak kiedyś iść pograć z nim na boisku w piłkę albo pośpiewać razem .
- Czemu niestety ? – zapytała moja troskliwa Saw . Nie wiem co bym bez niej zrobiła . Ona jest dla mnie jak siostra . Spędziłam z nią całe życie . Poznałyśmy się jak miałyśmy dwa latka , i od tamtego czasu spędzamy z sobą całe dni . Uwielbiam ją , zawsze pomoże , wesprze , pocieszy , rozśmieszy .
- A wiesz długo by gadać , a ty gdzie jedziesz ? – wywinęłam się jakoś z tego tematu . Wiem że to moja przyjaciółka ale nie chciałam rozmawiać na ten temat .
- Jadę do Grecji a potem resztę wakacji spędzę w Polsce lub na wsi – odpowiedziała .
Siedzieliśmy jeszcze chwilę rozmawiając i śmiejąc się . Potem udaliśmy się każdy w swoją stronę do domu .
Siedziałam w swoim pokoju przeglądając Twittera , nic ciekawego nie było . Wyłączyłam laptopa i zaczęłam się pakować . Znalazłam dużą walizkę i wpakowywałam do niej moje ubrania i inne potrzebne rzeczy . 

****RANO 7.15 ***********
Obudziłam się dosyć wcześnie . Zeszłam na dół . Na blacie w kuchni znalazłam małą karteczkę .
                            Hej kochanie .. Zrób sobie śniadanie i dopakuj resztę rzeczy , bądź gotowa o 11.30 .
                                                                                                                 Mama
Odłożyłam kartkę i  skierowałam się do lodówki  po jogurt , nie miałam ochoty na nic innego . Powędrowałam z moim ‘’śniadaniem’’ do salonu i włączyłam telewizor . Przelatywałam po kanałach , nic ciekawego nie leciało . Włączyłam na kanał MTV i tak spędziłam jakieś pół godziny .
Powędrowałam do mojego pokoju wzięłam ubrania które przygotowałam na dziś i udałam się do łazienki  , tam przygotowałam całą poranną toaletę i byłam gotowa . Miałam jeszcze pół godziny do przyjazdu mamy , więc weszłam na twistera . Dodałam post i zdjęcie .  Usłyszałam głos na dole więc zeszłam . Była to mama ,przywitałam się z nią .
- No to co córcia gotowa ? – zapytała radośnie mama
- Yyymmm no tsaaaa…. Tag gotowa – powiedziałam niezbyt przekonująco
- Ojj no Marta uśmiechnij się . – powiedziała radosna rodzicielka . Wzięłyśmy bagaże i udałyśmy się na lotnisko .  Przez całą drogę nic nie mówiłam , patrzałam tylko jak mijamy wrocławskie uliczki . Na miejscu byłyśmy po pół godzinie .
- To musimy się pożegnać kochana . Pa córcia . Uważaj tam na siebie kochanie – powiedziała przytulając mnie
- Dobrze będę uważać . Też cię kocham . Pa mamo -  pożegnałam się z mamą i wsiadłam do samolotu . Lot Minął mi przyjemnie . Cały lot słuchałam muzyki . Siedziałam koło jakiejś kobiety z małym dzieckiem z który co jakiś czas mnie zaczepiał , słodziutki był .

Gdy już wylądowałam udałam się na miejsce w którym miałam spotkać się z moim kuzynem . Czekałam i czekałam i nikt się nie zjawił.

___________________________________
OTO ROZDZIAŁ 1
mam nadzieje że wam się spodobał .
Prosze komentujcie bo to motywuje :)

BOHATEROWIE

                                                   BOHATEROWIE :)

 
Marta Kosta  18 lat
Jest to nieśmiała osoba , boi zabierać nowe znajomości . Kocha śpiewać i grać w piłkę nożną . Pisze własne piosenki , w które wkłada całe swoje serce i uczucia . Jej kuzynem jest Louis Tomlinson z zespołu One Direction . Przed castingiem kuzyna do X-FACTORA  spędzała z nim każdą wolą chwile , teraz gdy jej kuzyn się przeprowadził jeździ do niego co roku na wakacje jednak nie mają z sobą tak dobrego kontaktu jak kiedyś .
Sawana Palka  18 lat
Sawana to najlepsza przyjaciółka Marty . Jest energiczna i żywiołowa , chętnie zawiera nowe znajomości . Kocha tańczyć i grać w piłkę nożną .  Dziewczyna jest bardzo z żyta z Martą , traktują się jak siostry . Saw bo tak mówią na nią przyjaciele bardzo lubi zespół w ktrurym śpiewa kuzyn jej przyjaciółki .
Kacper  Sosnowski  19 lat
Kacper przyjaźni się z Martą i Sawaną .  Chłopak jest bardzo przystojny . Chętnie zawiera nowe znajomości . Kocha muzyke jak i sport . Razem z dziewczynami często gra w piłkę nożną . Potajemnie podkochuje się w Marcie ale nie umi tego jej wyznać , boi się że to zniszczy ich przyjaźń . 

Przywitanie

Hej jestem Ola i będę pisała opowiadanie o pewnej dziewczynie i ONE DIRECTION J
Mam nadzieje że wam się spodoba J Proszę to mój pierwszy blog więc przepraszam za błędy które by się w nim pojawiły . Gdy przeczytasz rozdział proszę skomentuj bo to motywuje J i wiem wtedy czy wam się rozdział z podobał czy wręcz przeciwnie

Zaraz dodam bohaterów i rozdział 1