*** Następnego Dnia ******
Obudziły mnie promienie słońca przenikające przez zasłonę , niechętnie wstałam z łóżka i ruszyłam do szafy z ubraniami . Wybrałam odpowiedni struj na dziś i udałam się do łazienki . Tam wykonałam całą poranną toaletę . Zeszłam na dół do kuchni . Siedział tam już Niall z Louisem robiący śniadanie .
- Hej Marta . Wyspałaś się ?- odezwał się jako pierwszy Lou .
- Hej . Tak . Co na śniadanie ?
- Jajecznica - odpowiedział Louis nakładając porcję jajka na talerz i podający mi ją .
Usiadłam koło zajadającego się Nialla .
- Smacznego - powiedział Blondas
- Dzięki , nawzajem - opowiedziałam Mu
Zajadaliśmy się śniadaniem w ciszy . Po posiłku razem z chłopakami posprzątaliśmy . Ja zmywałam naczynia przy tym nuciłam sobie piosenkę .
- Ładnie śpiewasz - pochwalił mój głos Irlandczyk
- Dziękuje - odpowiedziałam
- Naprawdę masz talent
- Miło że tak uważasz - odpowiedziałam
Posprzątaliśmy wszystko i udaliśmy się do salonu . Reszta jeszcze spała .
- Jakie masz plany na dziś ? - zapytał mnie Niall
- Chcę pozwiedzać trochę miasto i muszę kupić nowe trampki - odpowiedziałam na pytanie chłopaka
- A mógłbym oprowadzić Cię trochę po Londynie ? - zaproponował
- No pewnie . Ja nie znam tego miasta więc przy tobie się przynajmniej nie zgubię a w dwójkę zawsze raźniej .
- Heh to co idziemy ? - zapytał
- No pewnie - ruszyliśmy w stronę wyjścia
- A gdzie wy to idziecie ? - zapytał Louis
- Idę pokazać Marcie miasto - odpowiedział Niall
Wyszliśmy z domu . Postanowiliśmy iść pieszo bo do centrum jest 10 minut . Trwała niezręczna cisza .
- Opowiedz mi trochę o sobie - poprosił Niall
- Okej . Więc pochodzę z Polski jestem kuzynką Louisa . Mój tata zmarł w wypadku samochodowym więc mieszkam sama z mamą . Mam starszą siostrę ale nie utrzymuję z nią kontaktu . Jest w wieku Lou ale gdy skończyła 18 lat to wyprowadziła się z swoim chłopakiem i nawet nie wiem gdzie mieszka . Kocham śpiewać . Pisze nawet własne piosenki . Lubię też grać w piłkę nożną . To chyba na tyle .
- Ej mała nie płacz .- próbował pocieszyć mnie Niall i mnie przytulił . Staliśmy tak na środku chodnika przytuleni w siebie .- Ładnie pachniesz - powiedziałam do Nialla wtulona w niego
- Dziękuje - powiedział - Już dobrze ? - zapytał
- Tak już lepiej -powiedział odrywając się od niego . Dalej szliśmy nic się nie odzywając .
Doszliśmy do centrum handlowego
- No to gdzie idziemy najpierw ? - zapytał mnie Blondasek
- Najpierw do muszę kupić porządne trampki - odpowiedziałam
- To już wiem gdzie cię zabiorę - powiedział i pociągną mnie za rękę .
Weszliśmy do ogromnego sklepu w którym było chyba z 3.000000000 par budów a może nawet więcej .
- Mam w czym wybierać - powiedziałam i ruszyłam w regały . Widziałam mnóstwo par trampków które chciałam kupić . Spędziłam w tym sklepie chyba z godzinę ale znalazłam odpowiednie budy .
- Okej no to to mam za sobą . Gdzie teraz ? - zapytałam siedzącego Nialla
- Chodź coś zjeść - powiedział głodomor
Ruszyliśmy do miejsca w którym jak to Niall mówi ''Jest najlepsze żarełko pod słońcem '' .
Resztę dnia spędziłam przyjemnie z Irlandczykiem . Poznałam go lepiej i jest naprawdę przesympatycznym , miłym , zabawnym chłopakiem .
_____________________________
OTO ROZDZIAŁ 4
MAM NADZIEJE ŻE WAM SIĘ SPODOBAŁ
ZAPRASZAM I ZACHĘCAM DO KOMENTOWANIA
Nie wiem jak inni ,ale ja chcę więcej może nie dziś bo musze się uczyć ,ale wbije jutro i poszukam nowych rozdziałów :D
OdpowiedzUsuńJutro na pewno dodam rozdział :D Może jak się uda to nawet dwa :)
OdpowiedzUsuń